Interpelacja w sprawie nakładów budżetowych na prawidłowy rozwój gospodarki wodnej w Polsce
Szanowny Panie Premierze! Liczni naukowcy i inżynierowie reprezentujący środowisko gospodarki wodnej z ogromną troską przyjęli informację o drastycznym ograniczeniu środków przeznaczonych w 1999 r. z budżetu państwa na inwestycje wodne, a szczególnie na budowę zbiorników retencyjnych. Pomimo występujących ostatnio często powodzi, które mogłyby świadczyć o nadmiarze wody, Polska jest i pozostanie nadal krajem o najuboższych zasobach wodnych w Europie. W Polsce zasoby wodne określane rocznym odpływem rzecznym do morza przypadającym na jednego mieszkańca wynoszą w roku średnim 1600 m3, a w roku suchym spadają poniżej 1000 m3. Średnie zasoby wodne przypadające na jednego mieszkańca w Europie wynoszą ponad 4000 m3, a średnia światowa to około 6500 m3 wody. Ten niekorzystny stan wynika ze stosunkowo niskich opadów atmosferycznych na obszarze Polski, a potęgowany jest bardzo nierównomiernym rozkładem zasobów w czasie i na obszarze kraju, prowadząc do okresów suszy i powodzi. Pojemność naszych zbiorników retencyjnych, jedynie mogących zapobiegać tym zjawiskom, nie przekracza 6% średniego rocznego odpływu i jest jedną z najniższych w Europie. Nasi bliscy sąsiedzi Czechy i Słowacja posiadają pojemność zbiorników retencyjnych wynoszącą kilkanaście procent średniego rocznego odpływu, a w innych krajach ten wskaźnik przekracza nawet 30%. Niekorzystną sytuację w gospodarce wodnej w Polsce dopełnia wysoki stopień zanieczyszczeń naszych wód powierzchniowych i podziemnych. Ten stan może spowodować krytyczną sytuację w naszej gospodarce na początku XXI w., kiedy brak wody w odpowiedniej ilości i o odpowiedniej jakości może stać się barierą naszego rozwoju społecznego i gospodarczego. Katastrofalna powódź w 1997 r. spowodowała ogromne straty społeczne i gospodarcze. Przez wiele lat będziemy usuwać te szkody. Otrzymaliśmy pożyczkę Banku Światowego na usunięcie zniszczeń i modernizację sieci pomiarów i prognoz meteorologicznych i hydrologicznych. Nie oznacza to jednak, że budżet państwa nie powinien finansować nowych inwestycji gospodarki wodnej. Budowle hydrotechniczne są obiektami o długim okresie realizacji (z reguły 3-5 lat) i nie ma możliwości przyspieszenia tych cykli inwestycyjnych, gdy znajdą się nagle odpowiednie fundusze lub zaistnieje szczególna potrzeba wykonania takiego obiektu. Środowisko naukowe i inżynierskie związane z gospodarką wodną i budownictwem wodnym z ogromnym zaskoczeniem i troską przyjęło wiadomość, że w 1999 r. w budżecie państwa przewidziano na inwestycje w gospodarce wodnej jedynie 24 mln zł, blisko trzykrotnie mniej niż w 1998 r., wobec planowanych na ten cel w roku 1999 przez Ministerstwo Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa 320 mln. Ta ogromna dysproporcja spowoduje konieczność wstrzymania wielu rozpoczętych już inwestycji. Przyznane środki wystarczą jedynie na zabezpieczenie istniejących budów przed dewastacją i rozkradaniem. Jest to bezsensowne z punktu widzenia ekonomicznego, gdy zamrożony już w inwestycji kapitał nie procentuje żadnymi efektami. Powoduje to również negatywne skutki społeczne w postaci wzrostu bezrobocia. Bardzo istotnym problemem będzie bowiem zmniejszenie zakresu robót dla polskich przedsiębiorstw inżynieryjnych, których potencjał w takiej sytuacji musi ulec ograniczeniu lub nawet likwidacji, a jego powtórne odtworzenie będzie bardzo trudne i kosztowne. Spowoduje to w przyszłości konieczność szerokiego udziału w tego typu pracach przedsiębiorstw zagranicznych, po tym, jak padną firmy rodzime. Trzeba pamiętać również, że każda budowla wodna, oprócz wymienionych korzyści w gospodarce wodnej, takich jak zaopatrzenie w wodę, ochrona przeciwpowodziowa, podwyższenie przepływów minimalnych czy produkcja ekologicznie czystej i odnawialnej energii elektrycznej, ponosi również ogromne możliwości rozwoju rekreacji, turystyki i sportów wodnych. Z dotychczasowych doświadczeń wynika też, że każdy nowy obiekt gospodarki wodnej przyczynia się do znacznego ożywienia gospodarczego regionu w postaci zwiększenia ilości usług. Znamiennym przykładem może być tu nowo utworzony zbiornik wody w Czorsztynie, gdzie w ciągu zaledwie 2 lat rozwinęła się szeroka baza usług turystycznych, dając wielu ludziom pracę. Biorąc pod uwagę przedstawione powyżej fakty, należy stwierdzić, że ograniczenie realizacji budowli wodnych służących szeroko pojętym celom gospodarki wodnej, przynosi szkody nie tylko w tej sferze, ale również powoduje bardzo niekorzystne skutki społeczne i ekonomiczne. Rozwiązanie tych niezwykle trudnych problemów musi odbywać się z dużym udziałem społeczności lokalnych, nie ma jednak możliwości realizacji takich inwestycji bez pomocy budżetu państwa. W związku z powyższym zwracam się do pana premiera o udzielenie odpowiedzi na pytanie, co było powodem tak drastycznego obniżenia w budżecie państwa na ten rok kwot na inwestycje w gospodarce wodnej? Jakie są zdaniem rządu perspektywy dostosowania nakładów finansowych na tę dziedzinę gospodarki narodowej w najbliższej przyszłości? Z szacunkiem Poseł Izabella Sierakowska Lublin, dnia 16 września 1999 r.
- Interpelacja w sprawie opłat sądowych za wpis prawa własności
- Interpelacja w sprawie prywatyzacji Banku Ochrony Środowiska SA
- Interpelacja w sprawie prywatyzacji Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie
- Interpelacja w sprawie podstaw prawnych rozliczania kosztów zużycia energii cieplnej z wykorzystaniem tzw. podzielników ciepła oraz certyfikowania urządzeń
- Interpelacja w sprawie niewystarczających środków finansowych na funkcjonowanie polskich sił zbrojnych