Interpelacja w sprawie skutków wprowadzenia nowego Prawa wodnego na przykładzie Spółki Wodociągowej w Jeleśni
Panie Ministrze! Zwrócił się do mnie Zarząd Spółki Wodociągowej w Jeleśni Dolnej powiat Żywiec z prośbą o pomoc w sprawie bulwersującej nie tyle sam Zarząd, co lokalną społeczność mieszkańców tej miejscowości. Pracujący społecznie Zarząd Spółki Wodociągowej wraz z mieszkańcami Jeleśni Dolnej własnym sumptem wybudował wodociąg w latach 1973-1976, który zasila nie tylko budynki mieszkalne, ale również Szkołę Podstawową nr 2, Przedszkole, Nadleśnictwo a nawet Lecznicę Zwierząt. Przy budowie wodociągu pracowali członkowie Spółki Wodociągowej i do chwili obecnej jest on modernizowany i usprawniany za składki członkowskie Spółki. Zarząd Spółki stwierdza, że z powodu usytuowania ujęcia wodnego u źródeł potoku ˝Sopotnia˝ - jest ono narażone na ciągłe zalania i zniszczenia przy powodziach, które są stałym elementem tutejszej aury pogodowej. Z tych powodów wiele środków pochłonęły budowanie zabezpieczeń ujęć wodociągowych; na przykład budowa murów oporowych i wzmocnienia brzegów przepływającego potoku ˝Sopotnia˝. Do 2001 r. systemem gospodarczym Spółka Wodociągowa radziła sobie ze wszystkimi trudnościami, natomiast od 2002 r. po wejściu w życie nowego Prawa Wodnego, a przede wszystkim nowego sposobu naliczania należności za korzystanie z wód do Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędach Powiatowych - Spółka znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. Zarząd Spółki nie może pogodzić się z tym, że do grudnia 2001 r. Ochrona Środowiska po dostarczeniu jej informacji o ilości zużycia wody w ciągu danego roku sama wykonywała naliczenia wg wzoru: ilość m3 x 0,0280 (współczynnik) - co w ich przypadku stanowiło kwotę 750 zł, którą uiszczał regularnie. Przez wprowadzenie nowego naliczenia od 2002 r. - które reguluje nowe Prawo Wodne - opłaty Spółki wzrosły do 3200 zł na rok. Zarząd Spółki uważa, że jest to nieuczciwe, a zarazem krzywdzące w stosunku do zubożałego społeczeństwa, które i tak z trudnością wiąże koniec z końcem, aby jakoś przeżyć i wyżywić własne rodziny przy wzrastającym braku pracy i 40-procentowym bezrobociu w tej miejscowości. Zarząd Spółki nie może zrozumieć, dlaczego do poprzedniego wzoru naliczania opłat za korzystanie z wód do Ochrony Środowiska dołożono dodatkowo współczynnik (1,2) różnicujący za położenie obszaru działania oraz współczynniki (0,6), (1,2) i (2,8) różnicujący sposób filtracji - który w tym przypadku wynosi (2). Uważam, że jest to celowe działanie - aby takie małe społecznie wybudowane wodociągi doprowadzić do upadłości - żeby w następnym etapie zostały przejęte przez Organy Samorządowe, które po wprowadzeniu obowiązkowych wodomierzy będą zasilały swoje budżety. Jest to oburzające i nie do przyjęcia prze uczciwych obywateli, którzy swoją ciężką pracą i własnymi środkami wybudowali własny wodociąg - odciążając w swoim czasie Budżet Państwa. Problem Spółki wystąpił z chwilą, kiedy do nowego już naliczenia zażądano dołączenia kopii aktualnego Pozwolenia Prawno-Wodnego, którego przez 28 lat Wydział Ochrony Środowiska nigdy nie zażądał, i tu wystąpił problem prawny - gdyż dotychczasowa Spółka Wodna jest Spółką społeczną, w której co trzy lata zgodnie ze Statutem zmieniały się Zarządy pracujące bez wynagrodzenia, których członkami byli przeważnie ludzie prości - rolnicy i często z podstawowym wykształceniem. Z tych i wyżej przytoczonych powodów dokumentacja Spółki Wodociągowej uległa często dekompletacji i obecny Zarząd nie znalazł w przekazanych od Poprzedników wymaganego Pozwolenia Prawno-Wodnego - przez co zgodnie z nowym Prawem Wodnym obciążono Spółkę karą 500% należności za kwartał: pierwszy, drugi i 38 dni kwartału trzeciego - do czasu uzyskania przez Spółkę nowego Pozwolenia Prawno-Wodnego z ważnością do 2012 r., za które to Pozwolenie Spółka poniosła dodatkowe koszty z tym związane w wysokości 7000 zł. Zarząd Spółki poczynił wszelkie niezbędne i możliwe kroki w celu umorzenia naliczonych mu kar - odwołując się do ówczesnego Marszałka Województwa Śląskiego - Jana Olbrychta, Ministra Ochrony Środowiska - Stanisława Żelichowskiego, lecz bez pozytywnych skutków. Zarząd Spółki zwrócił się ponownie do nowego Marszałka Województwa Śląskiego Michała Czarskiego z nadzieją, że może on zrozumie jego problemy i przy dobrej woli umorzy naliczone Spółce kary, które na dzień dzisiejszy wynoszą około 10 000 zł. Dla Spółki, która działa społecznie, w czasach zubożenia społeczeństwa jest to kwota bardzo i znacznie duża. Jest to jedna czwarta kosztów założonych w jej Planie Pracy gromadzenia środków na nową Stację Uzdatniania Wody, której budowa jest konieczna i nieunikniona. Zarząd Spółki w oczekiwaniu na Decyzję od Marszałka Michała Czarskiego i w obawie, że Decyzja ta po raz kolejny będzie niekorzystna - zwrócił się do mnie z gorącą prośbą o pomoc i interwencję z wielką wiarą, że ktoś z władz centralnych zrozumie i wyciągnie pomocną dłoń, aby nałożone kary zostały umorzone. Zarząd czasami ma wrażenie, że te kary są analogicznie porównywalne do kontrybucji nakładanych przez władze okupacyjne na przykład w byłej Generalnej Guberni. Zarząd uważa ponadto, że umorzenie kwoty 10 000 zł dla Budżetu Państwa jest kroplą w morzu w stosunku do oddłużonych przez Skarb Państwa wielu innych przedsiębiorstw. Społeczeństwo Jeleśni Dolnej, które korzysta z dobra natury, jakim jest woda, liczy na zrozumienie władz centralnych i załatwi tę sprawę w duchu zrozumienia potrzeb społecznych na miarę XXI wieku. Łączę wyrazy szacunku i poważania dla Pana Ministra Poseł Piotr Smolana Bielsko-Biała, dnia 18 sierpnia 2003 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie podatku VAT od wyrobów dla dzieci
- Interpelacja w sprawie rozdziału autobusów przeznaczonych do dowozu gimnazjalistów do szkół
- Interpelacja w sprawie przyczyn rezygnacji przez inwestorów zagranicznych z lokalizacji w Polsce przedsięwzięć inwestycyjnych
- Interpelacja w sprawie spadku dochodów budżetowych spowodowanego systematycznym wzrostem podatku akcyzowego
- Interpelacja w sprawie potrzeby nowelizacji ustawy o Zakładowym Funduszu świadczeń Socjalnych